Karol Wojtyła
Lata dziecięce spędził w Wadowicach tylko z ojcem, emerytowanym porucznikiem, wdowcem, gdyż żona umarła jak syn miał 9 lat. Ojciec bardzo troszczył sie o jedynaka który został przy życiu. Córeczka zmarła dawno zaraz po urodzeniu, a najstarszy syn w 1932r. już jako lekarz - w Bielsku, gdy się zaraził szkarlatyną.
Karol dobrze zapowiadający sie już w czteroletniej szkole podstawowej jeden z najlepszych a przeważnie najlepszy w klasie. Chociaz nie był kujonem, lubił grać w piłkę nożna i bawić się w różne zabaw, ale umiał umiał powiedzieć sobie i kolegom dość idziemy się uczyć. Nie można powiedzieć że był pobożnikiem chociaż często służył do mszy świętej i spełniał tą funkcje ze skupieniem i uwagą, ale lubił się bawić, chodzić na wycieczki, palić ogniska z księdzem i chłopakami ze szkoły. Lubił chodzić po górach zbierając poziomki, borówki, maliny a jesienią grzyby. W gimnazjum ośmioklasowym znowu dobrze zapowiadający sie. Jeden z najzdolniejszych, jeden z najlepszych w klasie. Jako dobrze zapowiadający sie przemawia na akademiach prowadzi grupę szkolną na defiladach wraz ze sztandarem. Dużo czyta, początkowo książki podsunięte przez ojca, albo wypożyczane przez księdza Figlewicza a potem sam dobiera sobie lekturę.
Karol po przyjeździe z Wadowic do Krakowa zamieszkał z ojcem u swojej rodziny ze strony matki u państwa Kaczorowskich w domu nie ciekawym w mieszkaniu w suterynach. W Krakowie może sprawdzić to co zdobył w Wadowicach. Znajduje oparcie w księdzu Figlewiczu, który z Wadowic został przeniesiony do Krakowa na stanowisko wikariusza katedralnego i do którego chodzi co miesiąc na pierwsze piątki do spowiedzi i aby porozmawiać. Ksiądz Figlewicz jest dla niego jeszcze jednym sprawdzianem tamtej Wadowickiej rzeczywistości. Karol od razu zaczyna dobrze. Okazuje sie że wiadomości jakie zdobył w gimnazjum Wadowickim są nie byle jakie. Czuje sie przygotowanym do studiów uniwersyteckich. Bardzo gorliwie słucha wykładów zwłaszcza tych profesorów o których wiedział że są wielcy, a szczególnie Stanisława Pigonia.
Włącza się w nurt życia studenckiego na uniwersytecie i po za uniwersytetem. Wchodzi krakowskie domy wprowadzony przez kolegę z polonistyki Juliusza Kydryńskiego i poznaje wspaniałych ludzi a między innymi Juliusza Asterwę- aktora, reżysera, ideologa. Wielka sprawa sama Polska. Tym bardziej, że Polska stała sie w obliczu wielkiej decyzji, w obliczu grożącej wojny.
Właśnie w tym czasie, gdy naród był pewny swoich możliwości, swoich szans chciał zbudować Polskę. Przychodzi największe zagrożenie dla narodu. Naród nie chce wojny, ale nie chce oddać tego, co zdobył, czego się doczekał, o czym marzył przez czas niewoli. Minister spraw zagranicznych Bech na bezczelne żądanie Hitlera odpowiada,, nie '' 1 września 1939roku. Pierwszy dzień wojny Karol jeszcze o niej nie wie Jak zwykle idzie na Wawel, bo to pierwszy piątek miesiąca, spowiada się służy do mszy świętej. Tam go zostaje pierwszy nalot. Wycie alarmowych syren ostrzał artylerii przeciw lotniczej. Z Wawelu widzi dokładnie kręcąc się nad Krakowem eskadra trzynastu samolotów, które zatrzymują bombardowanie. To już wojna. Pierwsi zabici, ranni, palące się domy, rozbite mury.
Radio przekazuje polecenia by wszyscy mężczyźni odeszli na wschód. Niemcy bombardują wszystko, strzelają do wszystkich. Karol idzie pierwszy w drogę. Procesja ludzi ze swoimi tablicami i z bydłem, przepychają sie przez tę liczbę cywilów labory wojskowe a nie ich sprzęt wojenny ranni pierwszych bitew. W mijanych miasteczkach, wsiach już nie ma nic do jedzenia a w studniach brakuje wody do picia. Nagle koniec wędrówki Niemcy przebijają się czołgami i zamykają odwrót. Koniec ucieczki trzeba wracać przez kraj zniszczy i spalony i na świeże groby z hełmami na krzyżach. Padają kolejno okrążone przez Niemców polskie armie. Wkraczają wojska radzieckie. Rząd polski przedostaje się do Rumuni. Kapitulacja Warszawy Koniec wojny Kraków okupacyjny. Na Wawelu czerwona flaga z białym Polska znika z mapy Europy, budowanej przez hitlerowców. Pierwsze aresztowania działaczy politycznych, profesorów, wyższych urzędników. Polacy mogą pracować jako siła robocza. Nie ma Polskiej inteligencji okupacja, kartki na żywność bez pokrycia. To jest świat, w którym żyje Karol. Do Krakowa przyjechał Karol, aby studiować polonistykę z tego z tego nie zrezygnuje. Przez koszmar wojny musi, się skończyć. Ale dotąd trwa okupacja trzeba żyć mieć kartki i gdzieś pracować, bo wywiozą na roboty do Niemiec. I znów przychodzą na pomoc Karolowi przyjaciele. Pan Kułakowski załatwiał mu pracę fizyczna w kamieniołomach Sodalis a następnie przy czyszczeniu wody dostarczanej do kotłów. Karol z torbą na ramieniu drewniakach na nogach idzie, co dziennie do pracy, która jest ciężka wymagająca dużego wysiłku fizycznego, ale można znaleźć chwilę odpoczynku, który wykorzystuje na czytanie swoich książek. Wybucha wojna hitlerowska ze związkiem Radzieckim. Dzieją się rzeczy, które nie śniły się nikomu najdrożej myślącym o systemie hitlerowskim i jego założycieli. Karol wychodzi z domu rano nie wie czy wróci wieczorem gdyż ciągle były łapanki czy po prostu nie zastrzeli go jakiś Niemiec jak również i noce były pełne trwogi. Ale już są święci okupacyjni. Maksymilian Kolbe franciszkanin, który idzie do bunkra głodować za kolege. Jest też drugi święty, Żyd doktor Janusz Korczak Który całe swoje życie poświęcił bezdomnym dzieciom a żeby się nie bały.